Mariuszowi z pewnością nie brak determinacji do osiągnięcia założonego celu. Jednak w sportach walki takich jak MMA istotnym czynnikiem jest również doświadczenie, którego nie nabędzie się w przeciągu 6 miesięcy, które minęły od ostatniej walki. Walcząc z takim ringowym przeciwnikiem jakim jest James Thompson trzeba to cenną cechę posiadać. Brytyjczyk nie jest jakimś wytrawnym zawodnikiem (16 – 14 – 0), jednak pierwsza walkę Pudzianowski przegrał właśnie z braku doświadczenia i kondycji. Czy Polak ma szansę na wygraną? na pewno tak, ale musi walczyć dużo bardziej rozważnie, co za tym idzie mniej efektownie dla publiczności, musi również bardzo dobrze rozłożyć siły.
Mariusz Pudzianowski będzie miał wielką motywacje, aby wygrać te walkę ponieważ prawdopodobnie po przegranej walce, kariera w MMA będzie zakończona.
Zarzenie: Mariusz Pudzianowski – James Thompson
Typ: 1
Walka odbędzie się podczas gali KSW 17 -Zemsta ,która odbędzie się w sobotę 26 listopada 2011 roku.
Nie ważne ile pudzian będzie ćwiczył i jak ostro i tak nie styknie mu sił
ciekaw jestem skąd autor tematu wytrzasnął tezę że w razie przegranej kariera będzie zakończona? dla mnie to wyssane z palca przypuszczenia zważywszy na to że właściciele KSW jak i sam Pudzian twierdzą że w razie porażki będzie walczyć dalej,dostanie po prostu słabszego rywala.Sytuacje mogą skomplikować jedynie 3 porażki z rzędu
głupi jesteś .
Pudzian da rade. Jeżeli coś trenujesz to przynosi to efekty.
i „tanio skóry nie sprzeda”